Najlepsze technikum w Kielcach
Jasełka2024
Konkurs recytatorski 2024
11 listopada akademia
Mural Józefa Piłsudskiego na budynku szkoły
samorząd uczniowski

Prymusi na Karczówce

Grupa uczniów na punkcie widokowym na Karczówce

We wtorek 21 lutego 2023r. odbyły się zajęcia, na które zostali zaproszeni prymusi naszej szkoły. Jestem jedynym z nich. Zarówno ja, jak i moi koledzy, nie znaliśmy wcześniej szczegółów dotyczących tego wydarzenia, a jedynie godzinę i miejsce zbiórki oraz to... że czekać będzie na nas słodki poczęstunek. Nauczycielami, którzy się z nami wybrali byli Pan Tomasz Wydra oraz  Pan Marek Przygoda. Uznałam, że warto przyjść, ponieważ może to być okazja do dobrej zabawy. Nie myliłam się.

Ale przejdźmy do konkretów. O godzinie 8:00 spotkaliśmy się przed wejściem do szkoły, gdzie poznaliśmy cel naszej podróży. Karczówka - a na niej... konkurs na najlepszą fotografię w temacie "Prymusi na Karczówce". Główną nagrodą okazały się wybrane przez zwycięzcę słodycze. Jednak, jak zapewne można się było spodziewać, to nie jedyna rzecz, która czekała na nas na szczycie wzgórza. Piękny, zbudowany w XVII wieku klasztor, pełen historii i uczuć wiernych. Naszym przewodnikiem był mieszkaniec tego niezwykłego miejsca – pallotyn ojciec Mariusz. Dzięki niemu dowiedziałam się dużo nowych rzeczy o tym obiekcie. To, jak kiedyś wyglądało w nim życie, jakie zmiany wizualne przeszedł oraz co aktualnie oferuje wiernym. Oczywiście było tego dużo więcej, ale polecam wybrać się tam i samemu przekonać na własne oczy, co skrywa w sobie ten klasztor i jego otoczenie. Nigdy wcześniej nie miałam okazji posłuchać o nim od kogoś, kto tam mieszka, więc dzięki temu mogłam spojrzeć na Karczówkę z innej, nowej perspektywy.

Po zwiedzaniu czekał na nas wcześniej wspomniany, słodki poczęstunek. Zasiedliśmy przy stołach w refektarzu, rozmawiając między sobą i jedząc słodkości. Po przerwie na jedzenie przyszła pora na coś, o czym wcześniej nie wspominałam... Zajęcia z Panem Mariuszem, harcerzem z wieloletnim stażem oraz z instruktorami z różnych dziedzin, o których wspomnę za chwilę. Podzieliliśmy się na czteroosobowe grupy. Najpierw od wspominanego druha Mariusza dowiedziałam się, co najlepiej nosić przy sobie, aby przeżyć w trudnych warunkach terenowych, np.: jak obsługiwać przenośne krzesiwo, które umożliwia nam rozpalenie ogniska, aby móc się przy nim ogrzać lub coś ugotować. Następnie uczyłam się rzucać granatem i strzelać z broni do celu (udało mi się nawet trafić w tarczę, mimo wietrznej pogody, która jest częstym zjawiskiem na Karczówce). Oprócz tego miałam okazję przymierzyć strój (OP1 – kombinezon ochrony przeciwchemicznej), co od zawsze chciałam zrobić. Dowiedziałam się także jak opatrzyć ranę (rolę rannej odegrała moja przyjaciółka) a także przenosiłam ranną na noszach.

Na koniec dostaliśmy plakaty poświęcone powstaniu styczniowemu i informacje o zbiórkach harcerskich, które odbywają się w naszej szkole. Po tak ciekawych zajęciach stwierdziłam, że warto będzie tam pójść i jeszcze lepiej poznać ten "świat". Serdecznie polecam przyjść na zbiórkę.

Po tych wszystkich wydarzeniach przyszła pora na koniec naszej wędrówki, którą oceniam jako ciekawą i udaną. Dziękuję organizatorom oraz uczestnikom za miło spędzony czas.

Natalia Chruściel